ani mi się śni

Helloł ciotki klotki!

Nie wiem czy wiecie, ale pewnie tak bo moja mam to straszna papla, że rodzica chcą mieć drugiego bąbla. Jak to usłyszałam to myślałam, że ich pogryzę. Ja się pytam po co? Czy im nie wystarczy taki łobuz jak ja? Czy mało jest już śliny i brudnych pieluch w tym domu? Ktoś ma mi zabierać zabawki? Przytulać moją mamę? OJ NIE!

Niby pojawiła się jakaś przeszkoda i mamie trochę smutno. Ale wiecie ja tam nie mogę liczyć, że jakaś boląca torebka w jej brzuchu zrobi wszystko za mnie. Dlatego rozpoczęłam misję ANI MI SIĘ ŚNI. Postanowiłam przypomnieć rodzicom, a mamie szczególnie, jak to jest gdy w domu pojawia się taki całkiem malusi bobas i postanowiłam, że dziś w nocy dam im czadu.

Jak mama poszła spać do łóżka ok 1, to ja troszkę odczekałam i zaczęłam akcję płacz. Tak, jak się spodziewałam, po chwili mama stała już nad łóżeczkiem z butlą mleka. Myślała, że to wystarczy i pójdę grzecznie spać. Nie tym razem naiwna kobieto! Gdy już wypiłam co moje, kontynuowałam akcję płacz. A że mama mnie bardzo kocha i serce jej pęka jak się tak rozpaczliwie zanoszę łkaniem, to wzięła mnie na ręce i tuli i chodzi.

Widziałam, że chce jej się spać. Ziewała i oczka tarła bidulka jedna. Ale trudno, musiałam być skuteczna by im noworodka z głowy wybić. Dlatego jak tylko mama usiadła albo podchodziła do łóżeczka zawodziłam jak syrena strażacka. Mówię Wam!

W końcu mama wpadła na pomysł, że weźmie mnie do ich sypialni. Położyła mnie na środku łóżka, ale nie ze mną te numery. Tacie sprzedałam liścia i zaczęłam wyć. No to mama bierze mnie na siebie i myzia po pleckach. Fajnie było. Troszkę grzecznie poleżałam i mruczałam pod nosem. Pewnie naiwniaczka myślała, że zasypiam. Ale mi tak było dobrze, że na chwilę o mojej misji zapomniałam. Jak już mi się przypomniało to znów syrena.

Walczyłam tak do 3:15. Jak myślicie 2 godzinki takiej akcji wystarczą? Patrząc dziś na wygląd mamy chyba tak. No to idę się wyspać. A mama musi posprzątać chlewik jaki mi się „przypadkiem” zrobił gdy wcinałam bułę :)

Pozdrówki Maja

PS wiecie, że mama tworzy nowe makeonewish??

DSC_5424

30 Komentarze

  1. Czy Majusiowa akcja przyniosła zamierzony efekt? Tzn. czy wybiła Wam skutecznie myśl o drugim Maluchu? Czy Bidulka będzie się musiała jeszcze pomęczyć i nastawiać budzik na środek nocy? ;)

  2. OK jak mi brakowało takiego wpisu, ale Ty jesteś „miszcz” w opisywaniu tego co akurat dziecko myśli. Od razu mi się przypomniało jak Igusia była mała i ja też tak wielokrotnie się ludzilam. Ale mimo akcji zaplanowanej przez Maje- na szeroką skalę jak widać, nie ustawajcie w staraniach o Juniora.
    Pozdrawiam

  3. Padłam, genialnie ujęte. Mój Kuba też dzisiaj coś się budził w nocy i tatuś musiał z nim spać w jego łózeczku ;-) wyglądali bosko.
    Pozdrówka i buziak dla Mai ;-)

  4. Moi są mniej subtelni. Ostatnio jak z ciekawosci zapytałam co sądzą na temat nowego braciszka lub siostrzyczki, usłyszałam kategoryczne:’Wybij to sobie z głowy. Już dwie ciąże miałaś’.:)

  5. Majusia – Ty mała dokucznico :) niezle to sobie zaplanowalas :)
    Super,takie wpisy lubie najbardziej :) moja córcia tez kiepsko w nocy spała – jakieś przesilenie czy co ?
    Amelcia tez ma taki śliniaczek ze swoim imieniem :)
    Buziaki dziewczyny :) ah te oczyska……

  6. czy to jakaś zbiorowa histeria? Tomek tez dzisiaj od 2 do 4 płakał wg przez zęby, noszenie, lulanie, nic nie pomagało, mleka nie mógł zassać, maść na ząbkowanie pomogła na 20 minut, dopiero czopek uczynił cuda. pozdrowienia dla Majeczki.

  7. Ale się uśmiałam:) a zdjęcie które zamieściłaś to kwintesencja tego co napisałaś – mistrzostwo..
    No kochana… my ostatnio mamy takie dni że śpi od 22 do 7 a ale przeważa takie w których budzi się z płaczem i co 2 godziny jje.

  8. Heh , jakas telepatia prawie rocznych dziewczynek :) moja córeczka wstała o 23 i do 2 miała dokładnie taka sama akcje :) pozdrawiam

  9. Aga kobieto jeśli TY nie wydasz książki to grzech śmiertelny i marnotrawienie talentu. Przecież Ciebie się TAK CZYTA że SZOK!
    MASz talent. ogromny. dla mnie to zaszczyt ze mogę czytac makeonewish.
    DZIĘKUJĘ
    KTOŚ sie zgadza?

  10. Ale się uśmiałam! Wie spryciula co robi :) Po co jej konkurencja? ;)
    Moja córka znowu na delikatne pytania czy chciałaby siostrzyczkę albo braciszka odpowiada, że zabawki wystarczą :)

  11. co to pełnia była i płacz na zawołanie u wszystkich urwisów :) i ja tańcowałam pół nocy ze swoim bąblem.
    uwielbiam takie wpisy :) jak Maja Cię wyręcza :)

  12. Heh, nasza córka pierwsze pół roku spała 9 godz bez zająkniecia, bez karmien nocnych od 7 t.ż. A potem się zaczęło … i trwa do dziś :) Kilka/nascie pobudek w ciągu nocy i tak every night. Od 4 nad ranem mąż siedział z córą na macie i się bawił bo nie dało się jej w żaden sposób uspokoić. A przez ostatnie dwa miesiące budziła się nam z zegarkiem w ręku co 30min przez całą noc!! Teraz śpi z nami, pomiędzy nami i śpi rewelacyjne. Mały pieszczoch :) zastanawiam się tylko czy za niedługo zmieści się w naszym łóżku jeszcze jej rodzeństwo :)
    Maja kiedyś spacyfikuje i zacznie przesypiać noce. Życzę Ci tego i sobie :))) A tymczasem walcz o swoje marzenia, bo kiedyś Maja Ci podziekuje za wytrwałość, upór, dążenie do celu i wspaniały prezent jakim jest rodzeństwo;)))))

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.