teraz Ty !

Pisze bloga. O swoim życiu. O zwykłym dniu. O Myślach, marzeniach, radościach i troskach. O porażkach i sukcesach. O mężu, o Mai. O sobie. Znacie mnie. Jak ktoś jest z make one wish od początku, to wie naprawdę dużo. Was jest więcej. Codziennie nawet od 500 do 2400 osób.

Garstka z Was komentuje : bacha, asik, ka, edith, kika, małpka, juti, evita, basia, pati, meg, hanka, sylwia, anka, maja, mamadzidka, ola, rozmowyzm, veronica, lucyna, madzias, diabelnieanielska, dordor, ewelina, ka-wa, lenka, latawiec, mrówka, matka76. (jeśli o kimś zapomniałam, przepraszam). Inni od czasu do czasu zostawią jakieś zdanie, dobre słowo, radę, pozdrowienie. Czasami zdarza się taki komentarz: „czytam Cie regularnie, ale dziś komentuje pierwszy raz”. Zawsze jest mi wtedy ogromnie miło, że kolejna osoba miała chwilkę by choć parę słów naskrobać.

Ale i tak ok 90% z Was to ciche czytelniczki. Ostatnio tak sobie pomyślałam, że wspaniale byłoby Was „poznać”. Czy chcecie się przedstawić? Czy pozwolicie mi się odrobinkę poznać?

Oczywiście nie chce imienia, nazwiska, peselu, adresu i numeru konta ;) Ale czy Ty cichy czytaczu mógłbyś się choć raz ujawnić? Czy zostawisz po sobie ślad na make one wish? Dziś, wyjątkowo??

Serdecznie zapraszam :) Jeśli możesz, proszę – napisz w komentarzu cokolwiek. Jeśli chcesz, napisz o sobie coś więcej będzie mi ogromnie miło. Do „gry” TERAZ TY zapraszam przede wszystkim tych milczących czytelników, ale tych już komentujących również. Chętnie dowiem się o Was więcej.

Jestem ciekawa:

1) jak masz na imię? może być przezwisko, lub internetowy nick

2) skąd pochodzisz? nie musi być dokładna miejscowość, może być najbliższe duże miasto lub nazwa województwa

3) ile masz lat? oczywiście możesz zaokrąglić lub sobie troszkę odjąć ;)

4) co robisz w życiu? jesteś żoną? mamą? (jeśli tak to naskrob coś o swoich pociechach) księgową? ekspedientką? lekarką? a może fryzjerką?

5) czym się interesujesz? jakie masz hobby? jak spędzasz wolną chwilę?

6) jak trafiłaś/eś na MakeOneWish i jak długo ze mną jesteś?

7) często zaglądasz na MakeOneWish?

8) jeśli lubisz MakeOneWish, to za co najbardziej? o czym lubisz tu czytać? masz jakiś ulubiony wpis?

9) a może zmieniłabyś coś na moim blogu? masz dla mnie jakieś pomysły na posty?

10) czy chcesz mnie o coś zapytać? o czymś pogadać?

 

Mam ogromną nadzieję, że może znajdziecie chwilkę i skusicie się by tym razem to ja mogła poczytać o Was :) POZDROWIENIA :*

PS A tych co zaglądają tu regularnie, a jeszcze nie są z nami na FB, zapraszam! Tam na bieżąco dowiecie się o nowym wpisie, zobaczycie filmy i zdjęcia, których tu nie będzie :)


https://www.facebook.com/makeonewish.blog

229 Komentarze

  1. To i ja napiszę. Jestem Małgosia i mam 23 lata, a jestem z Pleszewa. Szkołe przerwałam po pierwszym roku, bo zwyczajnie poczułam, że to nie to. Na co dzień pracuje jako z-ca kierownika w jednym z pobliskim supermarketów. :) I „prowadzę” bujne życie towarzyskie- jeśli tak to można nazwać. ;) W wolnych chwilach zajmuję się fotografią, takie moje hobby od wielu wielu lat. :) Od kiedy tu jestem… nawet nie wiem, jeden post przeczytałam, drugi, trzeci i tak jakoś wciągło ;) Trafiłam jakoś przez fb pewnie dlatego, że mam rodzinę i znajomych z Twoich stron :) w krótkim czasie przed tym zanim się dowiedziałaś, że będziesz mama :) Może dlatego też najbardziej uwielbiam posty o niej a jej zdjęcia to już w ogóle :) Pozdrawiam

  2. Hej!
    Mam na imię Monika, kiedyś też prowadziłam (niestety krótko) blog między innymi o mojej niepłodności. Obecnie mieszkam w malutkiej miejscowości niedaleko Torunia, a przeprowadziłam się tu z Poznania (gdzie mieszkałam od urodzenia) już ponad 4 lata temu. Wieku raczej się nie wstydzę bo uważam że aż tak stara nie jestem – w tym roku stuknie mi 32. Jeśli chodzi o hobby to czytanie ale przede wszystkim gotowanie, to moja ulubiona pasja :) W życiu zawodowym jestem księgową ale obecnie w stanie spoczynku na tzw macierzyńskim. I tu dochodzimy do sedna sprawy czyli od kiedy Cię czytam – w sumie to od samego początku, gdyż borykałyśmy się z tym samym problemem. To przez podobne problemy czyli niepłodność zaglądałam na Twój blog, a trafiłam chyba po linku z innego bloga o tzw. zagubionej którą czytałam a która teraz ku mojej uciesze okazuje się że też jest w ciąży. Łączy nas jeszcze to, że my też w końcu doczekaliśmy się naszego małego cudu. Nasza wyczekana córeczka urodziła się we wrześniu 2014 a staraliśmy się o nią po nad 6,5 roku. U nas problemy z zajściem w ciążę wynikały z późno zdiagnozowanej u mnie niedoczynności tarczycy, Hashimoto no i nieszczęsnego PCO i brak owul, miałam robioną laparo z elektropuncją jajników. Jakoś jednak nie zdecydowaliśmy się ani na insemkę ani na in vitro. Chcieliśmy zacząć z mężem kursy na rodziców zastępczych, ale w miejscowym urzędzie nie było kasy na kursy ani tylu chętnych, więc grzecznie sobie czekaliśmy aż się znajdą. Chyba wtedy głowa też mi trochę „odpuściła” i jakoś zaskoczyłam. Gdy teraz pisałaś że wydaje Ci się że w ostatnich kilku latach miałaś owul tylko raz gdy poczęła się Maja, ja mam takie samo wrażenie z naszą Kruszynką :D my ze względu na mój wiek, wcześniejsze problemy z zajściem i sugestie lekarza od razu przystępujemy do działania i starań o drugie dziecko, nie zważając na różnicę wieku itp. co ma być to będzie… mam nadzieję że los się do nas uśmiechnie też drug raz a jeśli nie to i tak jesteśmy mega szczęśliwi że jest z nami nasza Córeczka! Zaglądam tu teraz jak tylko widzą na FB że pojawił się nowy wpis :) Chyba moim ulubionym jest ten który pozwoliłam sobie nawet udostępnić na FB – czyli niedawny wpis po 11 nie wtrącaj się. Niestety znam ten problem aż do bólu ale staram sobie jakoś radzić i nie dać wejść na głowę. Co do zmian to nic nie będę sugerować bo to Twój blog i lubię go za to że jest Twój, piszesz co chcesz i jak chcesz a nie że robione jest coś pod publikę. Tym wpisem zmotywowałaś mnie bo miałam postanowienie noworoczne że może w końcu przestanę by tzw cichym czytaczem i nareszcie się odezwę. Pozdrawiam serdecznie!

    • Hej Monika jak ja sie ciesze ze zachecialam Was tym TERAZ TY do ujawnienia. Lubie poznawac swoich czytelnikow tymbardziej z takim happy endem jak u Was! 6,5 roku staran? podziwiam.. Wierze ze teraz corcia CI to wszystko wynagradza :) serdecznie Cie pozdrawiam, mam nadzieje ze bedziesz juz głośną :) czytelniczką :)

  3. Witam! To ja cichy podgladacz Twojego bloga:-) Jestem Karolina mam 29 lat , mieszkam i pracuje na stale w Anglii, mam 2 dzieciaków. Mateusz ma 6 a Zuzia skonczyła roczek w grudniu. Na Twój blog trafilam przez onet jakis rok temu jak juz miałaś Maję. Spodobał mi się bardzo Twój charakter pisania bloga oraz podejscie do różnych spraw i zaczeło mnie ciekawić co u Waszej rodzinki slychać i tak zaglądam do Was co jakiś czas. Pozdrawiam!

  4. To i ja dołączę. Mam na imię Dorota, lat 30.Dziecko szt.1 :-) Córcia ma na imię Dominika i ma 2,5 roku. Póki co pełnię rolę pełnoetatowej mamy,żony,praczki,sprzątaczki,kucharki i co tam jeszcze można podciągnąć pod określenie „kury domowej” :-) Na twój blog trafiłam na samym początku twojego pisania,zdaje się z polecenia Onetu.Pozdrawiam.

  5. Cześć! tu Iwona. Mam 28 lat, mieszkam i pracuję w Lesznie (wielkopolskie) jestem żoną i mamą 1,5 rocznego synka. Na Twojego bloga trafiłam 02.02.2013 przez Onet (wpis o antykoncepcji), cały wieczór czytałam wtedy poprzednie Twoje wpisy :) Od tamtego dnia zaglądam na Twojego bloga prawie codziennie – bardzo lubię czytać Twoje wpisy i oglądać zdjęcia Majusi!
    Pozdrawiam!

    • czesc Iwonko, imienniczko mojej mamy :) strasznie sie ciesze ze mam tyle stałych i wiernych czytelników jak Ty. dziękuje za komentarz i pozdrawiam

  6. No to się ujawniam… ;]
    Magda, na swoim blogu nazywana przez siebie M. (choć linki do bloga wrzucam na fb, gdzie jest podane moje pełne imię i nazwisko), w przedszkolu ochrzczona przez dzieci – Miss Magdalena ^^, na forum wegetariańskim – Lenka. I tak też podpisuję się u Ciebie ;).
    23 lata (jeszcze przez prawie miesiąc :P). Mieszkam w małym podkarpackim miasteczku, choć teraz stacjonuję w Rzeszowie, gdzie kończę studia magisterskie. Studiuję pedagogikę pracy. Czy pracuję? Dorywczo. Piszę teksty na stronę internetową (głównie o… antykoncepcji ;D. Nooo, czasem i o zdrowiu). Prowadzę bloga, chodzę na siłownię, biegam, duużo czytam (ostatnio ciut mniej, ale nadal chętnie podczytuję książki, kiedy tylko mam czas ;)). Dorabiam sobie też bawieniem dzieci jako niania i udzielaniem korepetycji z angielskiego. Właśnie zaczęłam praktyki w przedszkolu językowym, gdzie być może (trzymać kciuki!) zacznę pracować od lutego na umowę zlecenie. Bardzo lubię czytać, pisać, ćwiczyć, robić zakładki decoupage, kolczyki z modeliny i robić mnóstwo innych rzeczy, bo nie znam słowa „nuda” ;D. Na MakeOneWish trafiłam z Onetu ;). Od tego czasu regularnie tu zaglądam. Czasem codziennie, czasem jak nie ma wpisu – co kilka dni. Bardzo lubię czytać nowe wpisy, czasami trafia mi się kilka hurtem i bardzo chętnie nadrabiam wtedy zaległości.
    Ponieważ jesteś przedszkolanką, lubisz pisać i czytać, chwilami wydaje mi się, że jesteś moją bliską znajomą ;). Śledzę rozwój Mai i uwielbiam oglądać jej zdjęcia.
    Jakieś rady? To raczej Ty mogłabyś udzielić ich mnie ;P. Jako przyszłej nauczycielce i bloggerce o krótszym niż Ty stażu blogowania ;].
    Twój blog bardzo mi się podoba. Jest czytelny, klarowny, sympatyczny. Dodajesz dużo ciekawych zdjęć, pomysłów na robótki ręczne itd. Nic nie musisz zmieniać ;]. Jest super. Masz grono wiernych fanek i internetowych koleżanek ;D.
    Pozdrawiam cieplutko i ślę całusy dla Mai ;*:).

    • hej Lenka trzymam kciuki bys dostala ta prace. mamy wiele wspolnego ale jak tam czytam to TY chyba rzeczywiscie sie nigdy nie nudzisz. podziwiam! dziekuje ze tu jestes i ze sie odzywasz :) i pozdrawiam :)

  7. Hej Aga.Czytam Cię od bardzo dawna , ale nigdy nie komentowałam .Czytałam jak jeszcze nie byłaś w ciąży trafiłam na Ciebie, kiedy Twój blog pojawił się na onecie, potem jakoś nie wchodziłam i weszłam i pomyślałam fajnie jakbyś była w ciąży patrze a tam zdjęcia z usg.Nie mogłam uwierzyć:)Od tamtej pory obserwuję bloga regularnie.Ja mam tyle lat co Ty, tak samo mam na imię , też pobudowaliśmy dom i jesteś świeżo upieczoną mamą 2,5 miesięcznego Bartusia.Twoja Maja jest cudna a Ciebie podziwiam .Buziaczki dla Was

  8. Chwila nieuwagi a tu tyle wpisów… :P Jeszcze ja :) Mam na imię Agnieszka. Mam 24 lata (tzn. już za chwilę, ale muszę się zacząć przyzwyczajac) Nie jestem żoną i nie jestem matką. Jestem na pierwszym roku doktoratu z (szeroko ujmując) biologii. Interesuję się głównie…biologią ale bardzo też lubię czytać coś niebiol. W wolnych chwilach oglądam seriale i śpiewam w scholi :P Trafiłam tu przez fb i jestem tu od wpisu z rogalami więc niemal od samego poczatku (na pewno przeczytałam wszystkie notki ) Zaglądam zawsze gdy jest nowy wpis. Za co go lubię – będę się powtarzać ale tak jak większość za szczerość, autentyczność, przemawia do mnie to,że jest to prawdziwa historia prawdziwych niewymyślonych ludzi i prawdziwe problemy. Przez to, że nie jesteś w 100% anonimowa jest to po prostu wszystko „wiarygodne” i prawdziwe. Gdy czytam czasami czuję jakbyś wyjęła mi słowa z głowy, opisała to co leży na sercu – na tym polega fenomen tego bloga. MYślę że może pamiętasz moją historię która gdzieś się tu w kom. pojawiła. Niestety nie widać zmian…czasami jest mi ciężko, bardzo cięzko na sercu…ale wtedy włączam sobie uśmiechniętą Maję z najsłodszą miną świata i już mi lepiej :P Zmiany na blogu? Żadne, może jakiś wpis kulinarny, co ty na to? Mój pomysł na wpis który miałam napisac już dawno to zabawy z niemowlakiem. Czasami gdy ktoś mnie prosi żebym została z tak małym dzieckiem nie wiem co robić, ile można robić miny, a w moim przypadku i pomysły na miny szybko się kończą.Dużo tu matek i dla nich ten wpis może być „oczywisty” no ale ja tylko mówię swój pomysł. Drugi pomysł a raczej prośba to książka. NIe wiem może jakieś wydawnictwo kiedyś zmądrzeje i będzie chciało wydać ten blog w formie książki.. albo Ty chcesz napisać jakąś książkę?. Wasza historia jest naprawdę warta opowiedzenia! Kolejna prośba to konkurs Blog Roku 2014. Tu link http://www.blogroku.pl/. Niestety nie moge go sama zgłosić do konkursu, może to zrobić tylko właściciel więc proszę Cię weź to pod uwagę :) Moje pytania do Ciebie to w sumie na razie jedno… może już będzie zbyt prywatnie jeśli tak to przepraszam i po prostu to zignoruj wynika ono tylko z mojej ciekawości- czy nie przeszkadza Ci różnica wieku między Tobą a mężem z tego co dobrze liczę (wynika to z wpisu kiedy drugie) dzieli Was dziewięć lat?
    Na koniec chciałabym Ci jeszcze raz serdecznie podziękować za odzew pod każdym komentarzem a w szczególności moimi…. Za Twoją niebywałą chęć niesienia pomocy mimo miliona innych spraw na głowie.
    Po prostu dziękuję i niech się Wam wiedzie! :)

    • Kochana zaczne standardowo, dziekuje ze mnie czytasz, ze tu jestes, ze sie odezwalas i napisalas cos o sobie.

      jesli chodzi o Twoje pytania:
      1 – chyba nie napisze o tym wpisu bo my jedziemy całkiem standardowo, nic nadzwyczajnego: kosi kosi, akuku, tu sroczka kaszke wazyla, brawo, jaka duza, dyly dylu, gonimy sie na czworakach, ukladamy i burzymy wierze z klockow, kulamy pilką, ogladamy ksiazeczki,
      2 – byłoby mi bardzo miło gdyby jakies wydawnictwo chcialo, ale historii takich jak nasza jest milion, nie sadze by chcieli czytac akurat o nas
      3 – chyba nie mam śmiałości.. ale pomyślę o tym

      Jesli chodzi o Twoje pytanie nie przeszkadza nam roznica wieku. w sumie rocznikiem jest 9 lat. ale ja jeste w pazdziernika a maz ze stycznia wiec wychodzi prawie 10. nawet na codzien jej nie czujemy. a wrecz odwrotnie ja mam odczucie ze taka roznica jest u nas na plus. dogadujemy sie super i nie wyobrazam sobie byc z rowiesnikiem. czasami sa smieszne sytuacje gdy rozmawiamy o muzyce, jakis filmach czy wydarzeniach wtedy wychodzi dopiero ze teraz tych 9 lat nie czuc ale gdy maz mial 20 a ja 11 przepasc byla ogromna

  9. Nie wpisałam się wcześniej ale teraz nadrabiam :) Aguś znamy się ze studiów – byłam w drugiej gr ;) czytam Cię od ok 2 lat. Przy pierwszych Twoich wpisach ryczałam jak wół, bo sama miałam wtedy pół rocznego synka i nie wyobrażałam sobie jak mogłabym Go nie mieć… Teraz czytam Twoje wpisy z wielkim rogalem na twarzy, razem z 2i pół letnim Kacperkiem i 3 i pół miesięczną Hanią. Pozdrawiam – Buziaki :*

  10. Oto jestem :)
    Mam na imię Kamila, od jakiegoś czasu również prowadzę bloga.
    Trafiłam do Ciebie po raz pierwszy kiedy jeszcze starałaś się o dziecko, i od tamtego czasu zaglądam do Ciebie co jakiś czas, i podziwiam jak Maja pięknie rośnie.

    Od maja ubiegłego roku jestem mężatką. Mam problem z zajściem w ciążę, ponieważ choruję na niedoczynność tarczycy oraz PCOS. Dzięki Tobie wiem, że cuda się zdarzają… I staram się wierzyć, chociaż czasami brakuje już na to sił.

    Pozdrawiam :)

    • domyślam się że jest ciężko.. pamietam. Ja wierze wiec i Ty musisz. Uda się, walczcie!
      dziękuję, zę sie odezwalas i zapraszam na nowy adres bloga :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.