szyte misie i zające

Grudzień obfitował w wiele bezsennych nocy. Miałam więc czas na oswajanie się z moim gwiazdkowym prezentem. Dzięki maszynie mam nowe hobby, pokonałam swoją awersję do szycia i uczę się cierpliwości. Oprócz prezentowanych już ozdób choinkowych powstały też misie i zające. Nie są idealne, ani najpiękniejsze. Ale to moje pierwsze (s)tworki i wierzcie mi, że bardzo się zaangażowałam. W uszycie ich włożyłam całe serce, i kosztowały mnie wiele czasu i nerwów.

Wszystkie trafiły w święta pod choinki swoich nowych właścicieli.

DSC_4821 DSC_4823 DSC_4832

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem jak teraz będzie z moją obecnością na blogu. Mam kilka wizyt i odwiedzin do nadrobienia, plus ząbkująca Maja, przygotowania roczku i wciągająca książka to chyba wystarczające argumenty. Ale mam kilka wpisów w archiwum, więc w razie czego będę się nimi posiłkowała.

Pozdrawiam serdecznie z tonącego w błocie Adamkowa :)