mam 11 miesięcy

Dziś Maja skończyła 11 miesiąc życia. Nie mogę uwierzyć, że za miesiąc będzie mieć roczek! Majula waży ok 9,4 kg czyli mimo tego, że apetyt dopisuje jej bez zmian, troszkę nam zeszczuplała. Tłumaczę to sobie tym, że mniej śpi a więcej się rusza.

Grudzień to miesiąc dużych zmian w rozwoju ruchowym. Maja zaczęła raczkować i stawać na nóżkach. Raczkowanie idzie jej już naprawdę szybko. Czasami podczas raczkowania robi tzw koci grzbiet i stoi na podłodze opierając się na dłoniach i stopach. Samodzielne wstawanie na nogi początkowo sprawiało jej wiele wysiłku i robiła to tylko na macie przy fotelu. Teraz jest już sprawniejsza i wstaje przy ławie, sofie i w łóżeczku. Wciąż jednak tylko stoi, nie wykonuje kroczków.

Jeśli chodzi o inne umiejętności, to tylko jej się chce umie pokazać:

- pa pa

- jaka jest duża

- gdzie ktoś ma oko

- jakie jedzonko było dobre (klepie się po brzuchu)

- halo halo (przykłada telefon do ucha)

- brawo

- gdzie ma loki (dotyka swoich włosków)

- oj oj (grozi palcem wskazującym)

Od wczoraj zaczęła też mnie naśladować, gdy podczas przebierania pieluszki przykładam jej gołe stopki do nosa i robię skwaszoną minę i mówię fuj fuj. Maja kwiczy przy tym radośnie, po czym sama przykłada stopę do swojego nosa i pluje jakby robiła ble :)

Maja naśladuje też nasze gesty podczas zabaw. Np próbuje wkładać kostki różnych kształtów do sortera, lub układać wierzę z klocków. Bardzo polubiła bawić się nowymi klockami i lalą Julką, jednak przekładanie stron i oglądanie książeczek to ciągle jej ulubiona zabawa.

Jest też coś co w grudniu Maja udoskonaliła do perfekcji. Bicie innych po twarzy. I to kolejny objaw jej łobuzerskiego charakterku tylko tym razem to już nie jest śmieszne. Nie mam pojęcia skąd jej się to wzięło. Przecież nie mogła się tego od nikogo nauczyć i nigdzie zobaczyć. Myślę, że to jest chyba jej sposób na wyrażenie niezadowolenia, złości i bezradności gdy czegoś chce, lub nie może. Maja najczęściej uderza nas w twarz gdy mówimy, że nie wolno jej czegoś brać lub robić. Ale zdarza się też, że robi to podczas wygłupów i zabaw gdzie poziom emocji i kwiku sięga zenitu i wtedy Maja robi to jakby z podekscytowania. Zawsze wtedy łapiemy ją za rączkę i mówimy surowym głośnym tonem, że nie można nikogo bić. Czasami Maja zrobi przy tym podkówkę i zapłacze a innym razem kompletnie zignoruje i wraca jak gdyby nic do zabawy.

Jej mowa też się zmienia. Dźwięki jakie teraz z siebie wydaje, nie są już tylko zwykłymi powtarzanymi sylabami lala, tata, mama, dzia-dzia. Teraz mówi też najróżniejsze sylaby i zbitki. Czasami przypadkowo udaje jej się poskładać słowa. Raz usłyszeliśmy jak powiedziała „już idę”, kiedyś jej wyszło „gnojek” i „patyk”. Ostatnio Maja też odkrywa różne ustawienie języka i mówi np z językiem podwiniętym lub włożonym między zęby. Czasami brzmi jak Brytyjczyk z tzw kluchą w gardle :)

Zęby nadal tylko dwie dolne jedynki. Noce ciągle z pobudkami na mleko. Choć np dziś wyjątkowo od dawna przespała całą noc.

Podsumowując jest cudowna. Niczego bym w niej nie zmieniła. Zachwyca mnie co dnia i coraz mocniej ją kocham. Każde najmniejsze osiągniecie, nowa mina, gest, sprawia, że ogromnie się wzruszam i pękam z dumy. Wspaniale być jej mamą :)

13 2DSC_5298 — kopia

13 Komentarze

  1. Witek też miał czas bicia (w podobnym wieku jak Maja) i też nie mam pojęcia skąd to załapał. Jak mantrę robiłam wtedy smutną minę i powtarzałam – nie wolno nikogo bić, Ciebie też nikt bić nie może. Przeszło zupełnie.

    PS.1. Jest słodka :D
    PS2. też wąchałam i wącham stopki Witka krzywiąc się i mówiąc „kwiatuszki, no pachną kwiatami” – on robił to samo co Maja, ale teraz jako dwulatek mówi „śmieeeerdzi” i się chichra ;)

  2. hej co do bicia to ja już sama nie wiem z kąt to się u nich bierze moja bije nas i szczypie , drapie przy każdym usypianiu do tego darcie się i płacz każde usypianie to jedna wielka nerwówka tym bardziej że ręce wysiadają pomocy jak to zrobić bezstresowo.
    Maja to słodziak i mały trzpiot :)

    • ja Maje konsekwentnie odkladalam do lozeczka. gdy plakala wchodzilam przytulic dac smoczka itd. i do skutku az zasnela. pierwsze razy zasypiala po ok 50 minutach potem czas sie skaracal

  3. Ależ Ona robi minki… normalnie padam ;-) Adaś w środę skończy roczek (też nie mam pojęcia kiedy to zleciało). Potrafi przejść samodzielnie całkiem spore odległości ale najczęściej gdy się zapomni lub ma wyjątkową na to ochotę. Najczęściej i najchętniej porusza się nadal na czworakach, no chyba że ma pod ręką kogoś kto go poprowadzi za rączkę – wtedy zasuwa jak szalony aż ciężko za nim nadążyć zwłaszcza że zmienia kierunki dosyć nieoczekiwanie. Zębów ma 8 – 4 na górze i 4 na dole. Dosyć jest duży, waży ok 13 kg, większość ubranek nosi na 92. Podobnie jak Maja pokazuje pa-pa, jaki jest duży, jakie było dobre, gdzie jest nosek, oczko, paluszkiem robi nu-nu zwłaszcza naszej papudze, chyba uważa ją za wyjątkowo niegrzeczną, głaszcze się też po buzi gdy się go zapytamy czy jest cacy, pokazuje jak robi piesek (nie robi hał-hał ale wywala język na brodę i dyszy), no i uwielbia jak ktoś kichnie powtarzać i udawać że też kicha (wychodzi mu to mniej więcej bardzo głośne aaaa i dużo cichsze piii)Parę razy zdarzyło się mu powiedzieć am-am i mlaskać znacząco dając znać, że jest głodny. Nienawidzi ubierania, wystarczy, że tylko zobaczy swoją kurtkę a podnosi taki wrzask, że w uszach dzwoni. Zmiana pieluchy to też siłowanie się, uciekanie, kopanie itp. Po buzi też bije ale jakby już rzadziej, wydaje się mi, że zaczyna skutkować ciągłe powtarzanie, że nie wolno bić. Co do Bąbla w brzuszku to za nami 13 tydzień, samopoczucie średnie, ciągle zdarzają się wymioty, a w plecach łupie tak że szok. Z Adasiem było na odwrót – do połowy 4 miesiąca zwracałam wszystko, nawet herbatę, za to plecy bolały dopiero pod koniec ciąży. Może więc będzie dziewczynka… tak cicho liczę na to chociaż oczywiście najważniejsze żeby Maleństwo zdrowe było. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę :-)

    • Adas rzeczywiscie duzy chlopak ! i ile już umie!! 13 tyg to juz oby najgorsze za Toba, moze teraz juz bedzie tylko lepiej, buziaki

  4. Czy tylko ja to widzę,że ona jest tak śliczna i słodka że najchętniej to bym ją schrupała, wyściskała i wycałowała od stóp do głów!!! :P:D Cieszę się każdym wpisem,że u Was wszystko dobrze, że Maja się rozwija. Dopiero miała ponad dwa kilogramy a teraz już raczkuje! Szok! i te jej fałdki na nóżkach <3 A mina złośnicy jest zaraz po minie babuleńki moją ulubioną (choć wygląda wtedy jak wściekły wampir). Niech Wam pięknie rośnie i będzie zdrowia, bo to najważniejesze :D Wszystkiego dobrego dla calusieńkiej Adamkowej rodziny :)

  5. Jak patrzę na Majunie to przychodzi mi na myśl piosenka ” ..czy te oczy mogą kłamać …..?” Oj bedzie tymi oczkami czarować :) zreszta juz to robi :) jest BOSKA co tu dużo mowić ….. Juz za miesiąc wielki bal :) jak to zlecialo….
    Życzę całej rodzince w nadchodzącym Nowym Roku duuuuzo zdrowia,radości i spełnienia tych najskrytszych marzeń :) udanego Sylwestra :) pozdrawiam serdecznie .

    • Maju bardzo Ci dziękuje i Tobie również ślę najbardzije pozytywne życzenia Noworoczne na świecie! miłości zdrowia i radości życia! buziaki

    • nie myślę że nie będzie chodzić na roczek. stoi owszem ale nie robi kroczków jeszcze :) a kreacja sylwestrowa Mai będzie raczej bardziej swobodna i wygodna :) serdecznie dziękuję za kolejny ciepły komentarz i pozdrawiam Cie ciepło

  6. Ludzie! Fragment o biciu pp twarzy. Jakbym czytala o Helce (26.01.2014) robimy to samo… Ale to dolujace kiedy dzieje sie to przy ludziach np w kosciele:/ minie im to? Troche sie boje, bo roznie bywa.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.