świąteczna relacja

Pierwsze święta z Mają – niesamowite! Przeżycie tego czasu z własnym dzieckiem to naprawdę bezcenne doświadczenie. Cudownie było obserwować jej reakcje, radość, zabawę. Maja dość dobrze odnalazła się w świątecznym zamęcie. Pierwszy raz jadła zupę z suszonych owoców i karpia. Oczywiście jak się domyślacie, bardzo jej smakowało.

Jeśli chodzi o prezenty: oto nasz „Aniołek” ze swoimi podchoinkowymi łupami:

20141227_185610 DSC_5202

1)książka „Głośne zwierzęta” z dźwiękami i melodiami

2) różowy pływający w wodzie delfinek

3) książka „Opowiadania na Boże Narodzenie”

4) bransoletka z wisiorkiem

5) ramka sowa

6) pudło drewnianych klocków

7) lalka Julka (mówi, śpiewa, recytuje)

8) tukan (papuguje dźwięki z otoczenia i rusza się)

9) rowerek bez pedałów

10) ubranka i pieniążki

Opowiadania świąteczne, bransoletka i rowerek to prezenty na później, na razie Maja jest na nie za mała. Jeśli chodzi o tukana – Maja jest nim zainteresowana tylko gdy jest wyłączona opcja papugowania i ruszania. Jednak gdy włączymy powtarzanie dźwięków i ruch Maja go bije i ucieka :) Ewidentnie się go boi. Może dorośnie do niego później. Natomiast książka z dźwiękami zwierząt, drewniane klocki, delfin do kąpieli i lalka Julka – to prezenty bardzo trafione i Maja je uwielbia! Bawi się nimi całkiem sama lub z nami.

Grająca książka dołączyła do grona innych książeczek, które nasza córa kocha oglądać. Klocki są wspaniałe. Maja rozsypuje i goni je po całej podłodze. Burzy zbudowaną przez nas wierzę. Bierze po jednym do każdej rączki i stuka. Delfinek również super uatrakcyjnia czas kąpieli pływając wokół Mai we wannie. Jednak najbardziej przypadła jej do gustu lala. Nigdy nie sądziłam, że lalka zainteresuje takie małe dziecko. Maja ewidentnie rozwesela się na jej widok. Tarmosi ją za sobą gdy raczkuje po domu, przytula (!), pokazuje gdzie ma oczy. A gdy lala śpiewa Maja chwyta ją za rączki i „tańczy”. Odpadam na ten widok :)

Jeśli chodzi o Łobuza i choinkę – zero problemów. Gdy ją ubraliśmy, Maja w pierwszy dzień ciągle pokazywała na nią rączką. Jednak gdy do niej podchodziliśmy bała się, przytulała do nas i nie chciała nawet dotknąć. Z dnia na dzień oswajała się z choinką na tyle by się do niej zbliżać. Chyba z 2 razy zdjęła ptaszka lub pierniczka. I tyle. Teraz kompletnie jej nie interesuje.

Święta minęły nam w licznym gronie gości: miło, gwarnie, smacznie, wesoło i przede wszystkim szybko. Jedzenia na święta uzbierało się tyle, że moja lodówka zmieściła zaledwie 1/5. Reszta była przechowywana na dworze! Pogoda dopisała, więc codziennie byliśmy na krótkim spacerku. Były też wieczorne rozgrywki w x boxa, (po których mam teraz zakwasy) i nocne świąteczne seanse filmowe.

Niestety coś popsuło się przez te kilka dni – zasypianie Mai. Jak wiecie Maja zasypia sama w łóżeczku w swoim pokoju. Bez problemów. Niestety w czasie świąt to się zmieniło. Maja chyba zaaferowana ilością gości i atrakcji w domu, mimo ogromnego zmęczenia nie chciała iść na drzemkę. Łóżeczko ją parzyło, gryzło i wywoływało histeryczny płacz, który rozrywał moje serce. Zasypiała więc na moich rękach i dopiero wtedy odkładałam ją do łóżeczka.

Poza tym wszystko u nas ok. Czujemy się dobrze. Jesteśmy zdrowi. Cieszymy się czasem we trójkę. I nie możemy wyjść z podziwu, że rok temu w święta nasz malutki Bąbel siedział w brzuchu i kopał mnie po żebrach, a dziś już tyle umie.

PS jutro Maja kończy 11 miesięcy; zapraszam na wpis. A teraz życzę Wam miłego wieczoru i pozdrawiam poświątecznie.

4 Komentarze

  1. no właśnie… u nas też najmniejsze dostało najwięcej :D
    Co prawda ona jeszcze nie kuma o co w tym chodzi,.. na początku stycznia skończy dwa miesiące, ale już rozmawia do nas… jest też bardzo gościnna, bo w 1 dzień świąt miała chrzciny i nie chciała spać w łóżeczku tylko przy gościach :D kocha leżeć z gołą pupą i nóżkami i baaaardzo się cieszy jak się całuje w te grube nóżki…

  2. Hej! Pisalam do Ciebie juz kilka razy… Nasze dziewczyny sa w tym samym wieku (Helka z 26.01). Od dwoch miesiecy mala zasypia w dzien sama w lozeczku, a wieczorem po wypiciu butelki. Pisze bo mala spi juz tylko raz w dzien i tylko godzine. Jak dlugo spi Maja? Jak slysze ze inne dzieci spia po 2-3h to dostaje goraczki, bo ona tez by potrzebowala spac dluzej a nie potrafi. No i noc… Pobudka pierwsza po godzinie, dwoch… Przewaznie z powodu odbicia – mimo ze po butli ja odbijam:/ i potem 2,3 razy… Teraz zabkowanie wiec jest jeszcze gorzej. Okolo 5 trafia do nas do lozka bo ja juz nie mam sil. Wtedy spi bez przebudzen. Wiem, ze zle… Ale jak jej nie wezme to koniec spania. Powiedz jak jest u Was. Podpowiedz cos… Mozesz bezposrednio na maila;)

  3. Dodam tylko, ze mala nie pije juz w nocy wcale. Nie potrzebuje. Budzi sie ale nie placze za jedzeniem. Raczej czeka na przytulenie. Co robic?

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.