jaki prezent pod choinkę?

Czasu zostało coraz mniej, a ja wciąż nie mam wszystkiego na święta. Chyba nigdy nie byłam z świątecznymi zakupami tak daleko w ciemnej.. dziurze. Dla części osób prezenty już mamy, dla pozostałych przynajmniej wiemy co kupić, ale nie mamy jeszcze najważniejszego – prezentu gwiazdkowego dla Mai. Tzn mam pierwszą część – wymyśliłam sobie, by choć jeden prezent nie był tylko na teraz, ale na lata. Chciałam, by miała pamiątkę z pierwszej Gwiazdki. Kupiliśmy więc coś na przyszłe wspólne czytanie do poduszki – pięknie ilustrowaną grubą książkę – wydanie opowiadań świątecznych  min Królowa Śniegu, Opowieść Wigilijna i Ołowiany Żołnierzyk. Ale co do tego??

Zdaję sobie sprawę, że trafiony prezent dla 11 miesięcznego niemowlaka to loteria i rosyjska ruletka. Bo z Mają już tak jest. Zabawek ma sporo, ale na długo jej nie zajmują. Od czasu do czasu dostaje coś bez okazji: a to kostkę – sorter, albo piłeczkę z grzechotką, innym razem jeżdżącego krokodyla, lub świecącego żółwia, albo kolejną książeczkę. A i tak najbardziej i najdłużej bawi się tym, czym nie może, czyli np płytami DVD, które ściąga z regału, paczką chusteczek, elektronicznym termometrem, opakowaniem biszkoptów, moim portfelem lub kapciem.

Wiem, że mogę wydać np 100zł na jakiś prezent, a ona zachwyci się opakowaniem lub kokardką. Ale to jej pierwsza gwiazdka. Chcę, by oprócz książeczki coś jeszcze od nas dostała i nie mam pojęcia co.

Mam dwa typy:

1) miś gawędziarz, cena ok 110 zł

2) drewniany pchacz – jeździk, cena ok 130 zł

Co myślicie o tych zabawkach? A może Wy macie jakiś pomysł?? Może coś innego, tańszego? Co dostaną Wasze pociechy pod choinkę?

47 Komentarze

  1. Nocnych Polaków rozmowy ciąg dalszy.
    Aga my postanowiliśmy kupić sanki.prezent praktyczny i na kilka lat, bo tak jak piszesz nasze maluchy teraz zachwycaja się reklamówka, czy opakowaniem po chusteczkach, trudno trafic w gust 11 brzdąca.
    ja majac ograniczony metraż z racji mieszkania w bloku staram się ograniczać zabawki do minimum, co dziennie wieczorem pakuje zabawki do pudelka a na rano szykuje nowe jak Tomek wstaje to zawsze się cieszy się ze ma „nowe” zabawki i przynajmniej rano jest wstanie się trochę zając zabawam a ja mogę coś zrobić. nie wiem jak Maja ale Tomek praktycznie nie śpi w dzień, raz na kilka dni trafia mu się drzemka ok 20 minutowa, wiec szykowanie obiadu, czy sprzątanie musimy robić wspólnie co nie jest łatwe z czworakującym maluchem,
    ulubionymi zabawkami Tomka ostatnio są: plastikowa butelka po jogurcie (uratowana przed wyrzuceniem do kosza), kolorowa pokrywka od słoika i grający samochód sorter od którego głowa zaczyna mnie boleć od tego: „brum, brum jedziemy”.

    • sanki i karnet w Alpy. Polska jest bezśnieżna… no chyba, że się mieszka w wysokich górach :D
      Mojej kuzynki dzieci używały sanek dwa razy :D jak byli na feriach w górach :D teraz to już młodzież i wolą inne atrkacje :D

  2. Misie dla małych dzieci zawsze są spoko :) dla starszego malucha faktycznie sanki też są super pomysłem. Ja swoje pierwsze sanki też dostałam na święte i pamiętam je z uśmiechem w sercu chociaż zostały skradzione tej samej zimy :-(
    szkoda tylko że na święta ma nie być śniegu :-(
    pozdrawiam

  3. Ciocia Milcia nie proponuje misia… przecież to bez sensu… Maja nie będzie się nim bawić przecież wiesz. A to drewniane do pchania hmm bez sensu jeszcze bardziej będzie jej odjeżdżać na panelach. Ach sama nie wiem :/ od cioci i wuja będzie mieć pamiątkę największą ;)

    PS chcę już święta!
    PS 2 wracam dopiero w poniedziałek :(

    • tez się boję, że jej to będzie odjeżdzać.. Ona dopiero co ledwo przy meblach stoi.. nie wiadomo jaki to ma środek ciężkości, ale nie sadze by nie klapło jak Maja się o to całą siłą oprze..

  4. moje koleżanki mające dzieci przed nauką chodzenia polecają pchacz. Dziecko szybko „ogarnia” o co chodzi, nie wywraca się…. ja też już kupiłam pchacz, mimo że Magda ma dopiero 1,5 miesiąca :D ale co tam,,,
    Miśka dostanie nie jednego i nie dwa :D

    • :) dobry miś nie jest zły. dla mnie w dzieciństwie maskotki i lale były najlepszym prezentem. uwielbiałam tulić i bawić się w dom. ciekawe czy Maja tez bedzie taka mała mamusia, czy będzie wolała procę i autka

      • jak byłam mała, to mój tata codziennie mi przynosił miśka lub lalkę… miałam ich bardzo dużo… niezliczenie dużo a i tak wolałam klocki Lego :d

  5. Pchacz to dobry pomysł. Moja córka dostała jak miała rok, początkowo średnio się nim bawiła. Kiedy dziecko jeszcze nie chodzi dobrze, to trzeba go asekurować, bo może sie przewrócić. Prawdziwa frajda dla moje córki zaczęła się kiedy było już ciepło i można było brać pchacz na plac zabaw:) W tym roku latem praktycznie codziennie z nim wychodziła. Za trzy miesiace skończy 3 lata i nadal lubi się nim bawić:) Fajna zabawka do domu jak i na dwór, tym bardziej, że ma jeszcze inne elementy do zabawy. Ja osobiście polecam:) Pozdrawiamy

  6. Ja osobiście polecam pchacz oczywiście na gumowych kółkach żeby nie odjeżdżał. Miś może i też dobry ale i tak zawsze mama najlepiej bajki opowiada.

  7. A może jakiś mały wózek dla lalek? Zaraz zacznie chodzić to będzie misie i lalki wozić. Moja to taka mamulinka i wózki uwielbiała od małego, pozdrawiam :)

    • kostka super. Maja ma coś podobnego ale pod postacią 2 osobnych zabawek. (jedna kostkę sorter z gazdzetami, a drugą to te kulki na powyginanych drutach z Ikea mula)

      a hustawkę w domku mamy jzu dawno. wisi w przejsciu kuchnia-salon, Maja uwielbia się w niej hustac :)

  8. U nas pchacz speawdza sie swietnie. Moze nie rzucila sie na niego od razu ale w koncu zalapala. Przykleilam tylko takie piankowe naklejki zeby troche blokowaly kola i jest ok. Ponadto u nas nest taki raczej wózek, wiec mala wozi w nim misia i wrzuca swoje skarby. A kola mimo ze drewniane maja silikonowe ochronne naklejki i nie masakruja podlogi :)

  9. sanki jakieś tam mamy.. ale chyba nie dziecięce. Może rzeczywiście sanki? choć pewnie w tym roku i tak zostaniemy przy wózku na zimowe spacery.

    Większość z was jest za pchaczem. ja też o nim powaznie myślę bo Maja dopiero od niedawna wie do czego są nogi i może za jakiś czas gdy już opanuje stabilne stanie przy meblach, powolutku będzie chciała przy pchaczu uczyc się chodzic? boje sie tylko ze bedzie jej odjezdzac i wybije sobie zęby. moze lepiej rzeczywiscie wózek który też bedzie pchaczem a przy okazji i miejscem dla lali i misia… musimy jechac na jakies zakupy i sie zorientowac..

    teraz prezenty, za miesiac roczek.. coś czuję, że Maja nieźle się obłowi :)

    jak zwykle bardzo dzieckuje za wszystkie Wasze rady i komentarze

  10. Helka jest z 26.01, wiec to z Majka rowiesnice;) ja polecalabym absotutnie pchacz. Helka miala 6 miesiecy jak zaczela raczkowac, a teraz od miesiaca juz chodzi. Pchacz kupilismy uzywany, z fisher price – bardziej plastikowy i Helka go uwielbia! Wszedzie go za soba targa, przy nim nauczyla sie chodzic. Potrafi sie nim bawic bez przerwy nawet 30 min;) gdybym miala wybor na pewno wybralabym ten proponowany przez Ciebie, bo drewniany! Kuzynka helki, starsza od niej o jakies 4 miesiace ma taki sam i uwielbia go tak samo jak Helka! Polecamy! Mloda uwielbia tez taka plastikowa wieze z kubeczkow z ikea;) i wszelkie ukladanki! Apropo ukladanek mozesz zajrzec na http://www.facebook.com/tatutatam – to moje dzielo dla mojego dziecka, ale moze Tobie tez sie spodoba;)

  11. Jeśli Maja jest na etapie niszczenia wież z klocków i bawienia się wszystkim poprzez przewracanie tego, to może Wańkę-wstańkę? Moja siostra dostała takie coś na swoje pierwsze święta, w wieku ok 10 miesięcy i była zachwycona :-)

  12. Ja uważam, że książka to piękny prezent, do tego jakaś dedykacja od serca, czy wklejone wspólne zdjęcie z pierwszych Świąt i będzie mieć Majka pamiątkę na lata. Do tego możesz dokupić płytę z kolędami dla dzieci i prezent jak ta lala.

    Ja już kiedyś pisałam że nie lubię zabawek grających, świecących itd -zdecydowanie wolę prezenty, które starczą na dłużej, są bardziej praktyczne.
    Moje pomysły albo na święta albo na roczek
    -klocki kreatywne, drewniane czy miękkie klocki np clementoni
    -pudełko wspomnień
    -namiot i tunel-przyda się teraz jak i potem latem na ogrodzie
    -a propo ogrodu: może prywatny plac zabaw, piaskownica, basenik (lub basen suchy tzn z piłeczkami), zjeżdżalnia, trampolina, huśtawka itd… – jeśli tatuś ma zdolności manualne i trochę wolnego czasu, może sam coś zrobić ;-)
    -rowerek biegowy
    -profesjonalna sesja fotograficzna
    -sztućce z grawerem np. z gerlacha.
    Z praktycznych prezentów może być też nocniczek.

    A pytałaś kiedyś o fotelik samochodowy, na czym ostatecznie stanęło, który model wybraliście?

    • hej małpka (uwielbiam Twoj nick) dzieki za obszerny wpis.
      -tez podobają mi się kolcki drewniane, bardzo
      -pudełko wspomnien (tzn jakas szkatulka lub kuferek tak?) już mamy,
      -namiot i tunel fajna sprawa, ale raczej do ogrodu nie chcialabym w domu
      -plac zabaw mamy na wsi nowiutki (robili gdy bylam w ciazy) i jest pod lasem obok moich rodziców, bardzo bliziutko mamy, wiec nie wiem czy bedziemy jej robic jakis duzy w ogrodzie, moze jakas huśtawka i piaskownica
      - rowerek biegowy czyli ten bez pedałów tak? miala go kupic moja siostra na roczek, ale ubiegł ją mój tata i Maja dostanie taki od dziadków na gwiazdkę
      - sesja – uwielbiam, ale u nas robi się albo amatorskie domowe, albo chrzesny Mai zrobi profesjonalnie bo jest fofografem
      - sztusce z grawerem? Maja dostala na chrzest łyżeczkę z apartu z wygrawerowaną data ur i imieniem, fajna prezent ale tylko jako pamiatka, ale Tobie chyba chodzi o taki komplet do jedzenia tak?
      - nocniczek juz mamy, full wypas, Maja dostala na chrzest

      Fotelik kupilismy taki http://www.smyk.com/chicco-x-pace-fotelik-samochodowy-9-18-kg-liquorice-2013,p1062850475,swiat-niemowlaka-p

      • ja tak pieszczotliwie o sobie, bo w rzeczywistości jestem wredną małpą ;p

        Fajny fotelik, mam nadzieje że Majce wygodnie?

        o sztućcach takich myślałam-nie tylko pamiątka ale do codziennego użytku-chyba sama kupię córce takie ;-)
        http://allegro.pl/sztucce-dla-dzieci-chrzest-roczek-grawer-gerlach-i4907898124.html

        W wolnej chwili napisz co planujesz podać córci na wigilijnym stole, bo sama się zastanawiam by było smacznie, świątecznie a nie rozbolał brzuszek.
        A i pisałaś, że myślisz już o roczku, masz jakieś pomysły na dekoracje?

  13. Polecam drewnianego pchacza :) moja siostrzenica miała bardzo podobnego i sprawdził się super!!! Zdecydowanie pomógł Jej przy nauce chodzenia, dzisiaj ma 2 latka i 3 miesiące i czasami też się jeszcze nim bawi!!! Także polecam:)

  14. My postanowilismy kupić stolik edukacyjny smily :) Ola wykorzystuje go do stania:) koszt ok 130 zł, miś Zdzich gawędziarz też suuper

  15. Ja tez jestem za pchaczem. Niekoniecznie drewnianym. Plastikiwe tez sa ok bo czesto maja odpinana ta czesc z zabawkami i maluch moze sie tym bawic tez jak osobna zabawka. Co do zabkow to sie nie martw- wszyscy u mnie uzywali I nikt powaznego wypadku nie mial. Pewnie ze trzeba ubezpueczac ale z takin malym brzdacem tak juz bywa- I tak z oka nie spuszczasz. Gdy jednak zalapie o co biega z tym pchaniem to frajda jest bezcenna. Wlasnie teraz mam takie akcje z moim chrzesniaczkiiem ktory jest o miesiac starszy od Mai. Jest przeszczesliwy. A props wozka dla lali- sa tez takie dziewczynskie pchacze w formie wozka wlasnie- do srodka mozna wsadzic lalke. Nie wiem Ile kosztuje w Polsce bo kupilam go kiedys tu na prezent. Chyba byl to Fisher Price.

  16. Tak, ten pchacz jest z Fisher Price. Super dla dziewczynki. Mozna w nim wozic kazdego przyjaciela. Chyba ze koniecznie chcesz drewniany, wtedy odpada.

    • kurcze Basiu, ale ja to chyba jednak w drewnie się kocham… i jak sama mam wybierac, plastik a drewno, zawsze wybiore drewno. maja już tych plastikowych grajacych wielofunkcyjnych zabawek ma sporo. a i tak srednio sie nimi bawi sama. jesli juz to z nami.

  17. Hej nie wiem czy słyszałaś o misiu Ricco który jest spersonalizowany specjalnie dla Twojego dziecka na twoje życzenie

      • już wszytsko wiem, wydaje sie fajny. bajer na całego!! :) ale cena! poza tym ponoc ma dużo pamięci, ale by wgrac te wszytskie bajki i opowiadania o których mówią, trzeba dodatkowo zaplacic na stronie producenta by je ściągnąc na misia..

  18. Moja Lila podobnie jak Maja jest z końcówki stycznia (23.01) i z tego co czytam to zainteresowania zabawkowe też mają zbliżone… czyli najfajniejsze jest to co do zabawy nie jest przeznaczone, a czym bardziej nie można tym fajniejsze ;) My pchacza mamy pożyczonego i pomimo tego, że bardzo sprawnie przy nim chodzi to szału nie ma, trochę się pobawi, ale jak gdzieś trzeba dojść to szybciej i tak jest na czterech, a jak ma potrzebę na dwóch to więcej frajdy daje jej przemieszczanie się przy meblach. Więc co dziecko to inne upodobania :) A my na Gwiazdkę zdecydowaliśmy się dla Lili na taki jeździk http://www.smilyplay.pl/?pr=130,jezdzidelko+pchacz+z+armata+na+pileczki , który może być jeździkiem, a po przestawieniu oparcia również pchaczem i ma armatkę z piłeczkami, więc i starsze dziecko będzie miało zabawę :) A od dziadków dostanie sanki i huśtawkę (taką do powieszenia w domu, a w lato na dworze), ale gdyby dziadkowie ich nie sprezentowali to też byśmy wzięli mocno pod uwagę. Ale i tak pewnie opakowania od prezentów sprawią jej nie mniej radości niż same prezenty ;)

    • dokładnie!! wszystko co chwaszczy i miesci się w ustach jest najlepsze :) hustawke w domu juz mamy, a sanki moze na nastepna zime, teraz pewnie jeszcze we wozku bedziemy na spacerki zimą jezdzic.

  19. hej jeśli mogę i ja coś doradzić to misia zastąpiła bym siostrzyczką szczeniaczka uczniaczka fisher prace moja dostała dwa na mikołaja drugi sprzedał się od ręki cena około 100zł ale jako zabawka super uczy śpiewa i jest mięciutka oliwcia ją uwielbia mimo że jeszcze nie rozumie kolorów alfabetu czy piosenek jak go włączy macha rączkami i się śmieje bezcenne :) a co dla mojej gwiazdki jeszcze nie wiem :(

  20. Moja córeczka w zeszłym roku na świeta dostała między innymi ” krzesełko uczydełko fisher price” wtedy miała akurat roczek i od samego początku była nim zachwycona, do dzisiaj prawie codziennie chociaz chwile z niego korzysta. co najważniejsze krzesełko ma przyjemne nie męczące doroslych melodie.

  21. Aga wszystko zalezy od dziecka. Ja np w ogole bym nie polecała pchacza. Pewnie przy ogrzewaniu podłogowym nie macie dywanów wiec pchacz na pewno bedzie sie slizgał po panelach. Poki Maja nie nauczy sie calkiem sama chodzic to ta zabawka jest mało bezpieczna do nauki chodzenia bo ona bedzie cały ciezar ciałka opierac na tym pchaczu i czyli na raczkach wiec jak jej odjedzie to sie przestraszy. Miś gawedziasz moze i fajny, ale pewnie sama lepiej jej bajki przeczytasz tymbardziej ze lubisz i kupiliscie jej ksiazeczkę z opowiadaniami. jesli juz to chyba lepiej ten uczniaczek co Asik napisala. albo wozek dla lalek, bedzie mogla pchac jak pchacz ,a pozniej sie przyda na spacerki.

    • no widzisz ile ludzi tyle zdan, jak zawsze zresztą wszystko od dziecka zalezy.

      Mam nadzieje jednak ze uda nam sie cos wymyslic i kupic by sie tym bawila. w tym tyg maz juz od czawrtku jest w domu, wiec wybierzemy sie na koncowe zakupy prezentowe i poczatkowe spozywcze, wiec jest szansa ze razem cos znajdziemy

  22. Ja tez zastanawialam sie nad pchaczem ale zrezygnowalam. PodejrEwam ze zainteresiwanie nim bedzie trwalo ok 2 min . Zobaczy dotknie i pobiegnie do kuchni po raz tysieczny otworzyc szafke. . My mamy chodzik i reCzywiscie probowak go pchac od zewnatrz tobfaktycznie na panelach zjezdzal za szybko i spadal . To samo byloby z pchaczem. Ja nie kupuje zabawek. Na pewno distanie od cioc wujkow albo dziadkow. Kupie mu ksiazke 100pierwszych slow i talerzyk silly z przegrodkami. Moj Adas jest akurat bardzo zywotnym dzieckiem i nie potrafi zainteresowac sie czyms dluzej. Poza tym jak juz zaczyna chodzic to dla niego najwieksza frajda jest wlasnie czlapanie ze mna za raczki i robienie km po domu. . Moze inne dzieci by sie zabawily ale nie on;) poza tym kol kupila corce i szybko jej sie znudzil potem zaczela sama chodzic i pchacz stoi w kacie. Misiow tez nie kupuje z tychsamych powodow jw.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.