pokój dziecięcy

Pokój dziecięcy, pokój niemowlęcy, pokój dziewczęcy. Zwał jak zwał. U nas po prostu pokój Mai. Dokładnie dziś mija rok od przeprowadzki. W naszym domu troszkę się zmieniło i pewnie znając mnie, zmieniać się będzie ciągle. Ale na wszystko potrzeba pomysłu, czasu i pieniążków, więc powoli i ze spokojem. Pod ostatnim wpisem „sen o domu” prosiłyście o zdjęcia. Dziś pokażę Wam zmiany jakie zaszły w pokoju naszej dziewczynki.

Tak wyglądał pokój dziecięcy rok temu KLIK. Podstawową różnicą oprócz tej, że teraz już ktoś w nim mieszka :) są meble. W tamtym roku w pokoju Mai stały 2 duże szafy, wąska szafa, regał, spore biurko i komoda. Czyli liczny zestaw starych, brązowych mebli. Zastąpiły je nowe i białe: szafa, komoda, regał i stoliczek. Pokoik stał się przez to jaśniejszy, przestronniejszy i bardziej dziecięcy. Lustro w szafie okazało się strzałem w 10! Maja lubi bawić się z dziewczynką z odbicia :) W oknie pojawiła się najzwyklejsza firanka, a na ścianach kilka zdjęć co sprawiło, że jest przytulniej i bardziej miło. Sowy ciągle na topie, ale zdecydowanie starczy, następnych już nie chcę.

Kolorowe literki, ptaszki, świetlne kule, ramki na fotografie i tiulowe pompony idealnie współgrają z barwnymi niemowlęcymi zabawkami i przełamują biel mebli i ścian. Obecny wygląd pokoju Mai zadowala mnie znacznie bardziej niż ten sprzed roku, i pewnie utrzyma się przez jakiś czas, ale ciągle nie jest to mój finalny efekt.

Od jakiegoś czasu marzyła mi się zmiana. Widziałam pokoik naszej córeczki w stylu bardzo delikatnym i romantycznym. Białe ściany i mebelki owszem, ale dodatki w jasnych pastelowych odcieniach różu, mięty i szarości. Pomponiki, dużo poduszek, girlandy, wiklinowe koszyki a w nich drewniane zabawki i pluszowe misie, w łóżeczku patchworkowa pościel, na półkach ręcznie szyte króliki, pozytywka, serduszka itd…. Czujecie ten klimat?? Ale im dłużej o takim rozwiązaniu myślę, tym bardziej utwierdzam się w tym, że to JA chciałabym taki pastelowy subtelny pokój.

Na razie więc, zostanie w takim kolorowym wydaniu, ponieważ:

Po 1 Można sobie wymarzyć piękny, jasny pokoik z delikatnymi wyszukanymi dodatkami cieszącymi oko mamy. Ale trzeba pamiętać, że ten pokój jest dla dziecka. A dziecko, przynajmniej nasza Maja lubi (stety/niestety) wyraźne mocne kolory, i dużo wszystkorobiących (grających, świecących, skaczących) zabawek, które potem swoją plastikowością i atrakcyjnym dla dziecka przepychem, nijak się mają do maminej koncepcji lekkiego jak chmurka pastelowego, romantycznego pokoju małej kobietki.

Po 2 Jakoś nie wyobrażam sobie naszej charakternej łobuziary z króliczą miną diabełka w takim delikatnym księżniczkowym pastelowym królestwie :)

Po 3 troszkę szkoda by mi było po jednym roku zrywać literki, ptaszki, (przyklejone do ściany jak Amen w pacierzu) zmieniać lampki i ramki. Niech jeszcze troszkę powiszą i nacieszą oko :)

Dlatego na razie w pokoju Mai królują kolory, najróżniejsze, w odcieniach soczystych i pastelowych. Udało mi się zostać przy wesołych barwnych dodatkach dla Mai, a gdzieniegdzie przemycić troszkę mojego stylu (np na komodzie). A kto wie, może za rok, dwa lub trzy, nasycone barwy w całości ustąpią miejsca delikatnym pastelowym szarościom, mięcie i pudrowemu różowi. Ale tylko wtedy gdy będę widzieć, że podoba się to Mai, jest praktyczne i współgra z jej charakterem.

A teraz zdjęcie pokoju Mai, grudzień 2013:

cale 2

 

 

 

 

I obecnie:

cały

 

 

 

 

 

na prawo: regał, stoliczek z krzesełkiem i biały koszyk z zabawkami

prawa.

 

 

 

 

pr pra

 

 

 

 

 

 

 

 

 

na lewo: szafa, komoda, wiklinowy kosz i łóżeczko:

lewa

 

 

 

 

DSC_4505

 

 

 

 

DSC_4513

 

 

 

 

 

 

DSC_4490

DSC_4517

 

 

 

 

 

 

 

DSC_4516

 

 

 

 

 

 

 

- meble - Ikea

- kule świetlne – Ikea

- ramki na zdjęcia i biały kosz na zabawki - pepco

- szaro-różowy drewniany kuferek na pamiątki z dzieciństwa -prezent od cioci Magdy/ Dekorka

- królik Jellycat Bunny - Fabryka Wafelków

- drewniane różowe krzesełko, drewniana bujana żyrafa, kosz okrągły z wikliny – targ staroci

- literki i ptaszki z masy solnej, pompony z tiulu – ja sama !

 

jeszcze mam w głowie kilka pomysłów, ale muszę się podszkolić w szyciu :)

10 Komentarze

  1. Świetna metamorfoza pokoju. Aż mnie przekonałaś do bieli – zawsze mi się ze szpitalem kojarzyła, a u Ciebie, tzn u Mai w pokoju tak wesoło i miło :) Jak zwykle pokazałaś, że masz to coś do pięknego wystroju wnętrz. wszystko takie ladne :)

  2. czy ja tam dobrze dojrzałam odciśnięte małe stópki na obrazku na komodzie?? Tworzą skrzydełka motylka??

    • tak, pomalowaliśmy stopki Mai gdy miała chyba 2 tyg :)

      odcisnęłam je kilka razy w kilku wersjach kolorystycznych. oprócz tych które dojrzałaś na komodzie, są jeszcze w ramce na ścianie z datą ur i wymiarami Mai przy narodzinach

  3. Te pokoje są ładne, ale brakuje mi w nich wystroju okna. Wydaje mi się, że dzieciaki lubią jakieś kolorowe firanki, zasłony, rolety.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.