zabawki z duszą

Kiedyś pisałam już o dzieciństwie i zabawkach. Ja miałam pluszowe i drewniane. Tych plastikowych było mało… Mam wrażenie, że mimo posiadania mgr, domu, męża i córki gdzieś we mnie, i wcale nie tak głęboko, jest mała dziewczynka. Która chętnie bierze na kolana micha i tuli go zapamiętale, która sentymentalnie trzyma stado małpek na poddaszu, która tęsknie spogląda na szyte lale z wełnianymi włosami. Wciąż potrafię rozczulić się na widok pięknych zabawek. Najlepiej tych z duszą. Nie chińskich, plastikowych i kiczowatych. Tylko tych drewnianych, pluszowych, wyjątkowych.

I dobrze, że mam córkę bo szczerze mówiąc dla niej i jednocześnie dzięki niej mogę kupić coś, co sama bardzo bym chciała. Taką rzeczą są zabawki ręcznie robione. Pokochałam blogi zdolnych kobiet, które w domowych zaciszu, wieczorami gdy dziecko smacznie śpi, wyciągają z fartucha swój talent i pasję i godzinami szyją cuda. Króliki z długaśnymi uszami, myszki w sukienkach, misie w spodniach na szelkach, lale z wełnianymi włosami, żyrafy w szalikach..

Marzyłam o takiej zabawce dla Mai. Niestety ja nie posiadam ani maszyny, ani zdolności krawieckich a już na pewno za grosz cierpliwości do szycia. Dlatego gdy w sobotę, na dniach Kalisza, w parku na festiwalu smaków, znalazłam stoisko z ręcznie szytymi zającami, misiami i aniołami wrosłam w ziemię, oczy urosły mi do rozmiaru talerzy, a serce zabiło 3 razy mocniej. Długo tam stałam. Nie mogłam się zdecydować. Misia czy królika? Chłopca czy dziewczynkę? Łobuza w bluzie czy małą strojnisię?? Chciałam je wszystkie.. w końcu do wózka Majusi trafiła ta oto panna Misia. Jest boska, sami zobaczcie :)

pion 2pionDSC_8856 DSC_8745 DSC_8812czerwiec

9 Komentarze

  1. Kochana ja mam tak samo jak Ty! Kocham stare drewniane zabawki, wszystko co jest handmade.
    Niestety u nas w domu tych plastikowych nie brakuje. Jednak staram się uzupełniać je właśnie tymi magicznymi…

    Wyobraź sobie jaka była moja radość, gdy siostra moja pokazała mi prezent na roczek toto…
    drewniany, kolorowy, duży samolot, który jest żyrandolem:))) CUDO!

    Wasza Misiowa jest prześliczna. Mam nadzieję, że Maja ją pokocha!

  2. Cudna Maja, Cudna Pani Misiowa i cudne fotki (a najbardziej się mi podoba ostatnia- minka więcej niż cudna) ;-)

  3. hej ja też nie mam takich zdolności ale na szczęście ma je moja siostra i dzięki temu Oliwia ma już masę zabawek; misia w sukience, motyle i ptaszki z filcu sowy, zegar i piękną skrzynie na pamiątki z dzieciństwa którą dostała na chrzciny :)

  4. Cudowne zdjęcia!!! Maja jest przesłodka i będzie pewnie z uśmiechem na twarzy oglądać te zdjęcia za kilkanaście, kilkadziesiąt lat ;)

  5. Panna Misia świetna!:) Mamy taką samą opaskę i sukienkę!:)) A jeśli chodzi o sukienkę to muszę spytać gdzie udało Ci się kupić? Bo nasza jest po koleżance i kupiona była trzy lata temu:) Mamy mniejszy rozmiar, to była Wiki pierwsza sukienka, chciałam kupić potem w większym rozmiarze ale już jej nie ma. Pozdrawiamy:))

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.