podsumowanie

Cały ten cykl był najspokojniejszym i najbardziej wyluzowanym pod kątem starań o dziecko miesiącem od ponad 2 lat. Dzięki histeroskopii, teatrzykowi i innym pracom w p-lu, spotkaniom z przyjaciółmi, sprawom związanym z budową i przygotowaniom świątecznym w domu, nie miałam możliwości, głowy, chęci i czasu na myślenie o ciąży. Cały miesiąc był dość aktywny, optymistyczny a ja z powodu niepłodności nie miałam ani jednego smutnego dnia, nie uroniłam ani jednej łzy. Do dziś..

o 7:20 rano obudził mnie mój mąż, a jego mój szloch. Dziś pierwszy raz od czasu snu o Helence śniło mi się „nasze” dziecko. Niemowlę, małe, bezbronne.. Chyba dziewczynka, z czarnymi włoskami. Płakałam, bo w tym śnie zostawiłam je na bardzo długo (nie wiem dlaczego) na łóżku, leżące w wielkiej puchowej poduszce.. Gdy wróciłam, wciąż żyło, ale było zmarznięte, na pewno głodne, spało takie samotne, zostawione same sobie. W śnie podniosłam je i przepraszająco tuliłam, płakałam bo byłam okropną matką.. A gdy już się obudziłam wciąż płakałam.. bo nie miałam tego małego cudnego zawiniątka w ramionach..

Ten sen wytracił mnie z równowagi i nie mogę dojść do siebie.

Dziś Wielka Sobota. Choć aura iście Bożonarodzeniowa, to przed nami Wielkanoc. Życzę Wam by ten świąteczny czas minął Wam w ciepłej, rodzinnej, spokojnej i wesołej atmosferze. Życzę Wam również dużo wiosennego słońca, odpoczynku oraz (sobie) umiarkowania w jedzeniu i więcej wiary i nadziei

Cieszcie się tymi świętami, bo następne są dopiero w grudniu!!

 

PS Obiecane rozwiązanie konkursu:

1. „Koziołeczek” Brzechwy

2. „Żuk” Brzechwy

3. „Kotek” Tuwima

4. „Lokomotywa” Tuwima

5. „Bambo” Tuwima

6. „Okulary” Tuwima

7. „Kaczka dziwaczka” Brzechwy

 

Najwięcej problemów mieliście z pierwszym obrazkiem. jednak po przeczytaniu wiersza od razu domyślicie się, że zilustrowana scena dotyczy obaw koziołka przed 4 rogami chustki widzącej na parkanie.

Pozdrawiam, Aga