plany

I już wiem. Za tydzień, 13 marca mam wyznaczony termin na histeroskopię. Bardzo się cieszę, że tak wyszło bo martwiłam się, że termin pobytu w szpitalu pokryje się z pierwszym dniem wiosny – a wtedy wystawiamy przedstawienie teatralne na przywitanie wiosny z Żabkami w przedszkolu. Na szczęście do tego czasu już wrócę i plany zrealizujemy wspólnie.

Tymczasem zmagam się już ponad 3 tydzień z katarem, na który nic nie pomaga. Często też psikam. Zaczynam podejrzewać jakąś alergię, bo nie mam kaszlu, bólu gardła ani gorączki. To jest już któryś rok z rzędu, gdy w okresie przejściowym zima- wiosna po parę tygodni męczy mnie katar. Muszę się chyba wybrać na jakieś testy alergiczne.

A mój ślubny jest na L4 bo go troszkę rozłożyło. Nieźle nas zima żegna. Dodatkowo rozpoczyna się gorący okres z naszym domem. Wybór okien i drzwi, ustalenie rozmieszczenia kontaktów (a to jest dopiero zagrycha), szukanie fachowców od podłogówki itd.

Ale idzie wiosna, ptaki śpiewają, jest ciepło a słońce przyjemnie świeci więc wszystko będzie ok :)